Przykładowe wiązanie chusty na plecach

Wiązanie na plecach można wykonać bardzo szybko. Choć na początku może wydawać się dość trudne, wystarczy niewielkie doświadczenie, by zacząć swobodnie operować nosidłem. Najłatwiejsze i bardzo dobre na sam początek będzie wiązanie „plecak prosty”, który będzie świetny dla niemowląt. W kilku krokach omawiamy czynności, które należy wykonać, by uzyskać mocne, stabilne i komfortowe wiązanie chusty.

  1. Na początek należy ułożyć dziecko na plecach. Jak to zrobić? To wcale nie takie trudne! Jeśli jest już starsze, wiązanie można wykonać, kiedy dziecko siedzi. Noworodki i niemowlęta, które nie potrafią siadać, trzeba umieścić na plecach z tobołka, będąc pochylonym do przodu, a następnie pozostać tak do momentu, aż chusta zostanie odpowiednio zawiązana – dzięki temu dziecko nie zsunie się. W trakcie wkładania dziecka na grzbiet, należy zwrócić uwagę na właściwe umieszczenie środka chusty na szyi dziecka.
  2. Następnie chustę należy naciągnąć z obu stron, przytrzymać dziecko i przeprowadzić poły chusty pod pachami i przepleść je ze sobą tak, jakbyśmy chcieli zawiązać węzeł.
  3. Materiał należy przeprowadzić nad ramieniem, a następnie rozłożyć tak, by dobrze opatulał dziecko.
  4. Teraz koniec tkaniny należy z obu stron poprowadzić pod przeciwległą nóżką.
  5. Końce chusty, które zostały poprowadzone pod nóżkami dziecka, należy zawiązać na brzuchu węzłem płaskim. Gotowe!

 

Na co warto uważać?

Aby wiązanie było w pełni bezpieczne dla dziecka i możliwie komfortowe dla noszącego, warto zwrócić uwagę na najczęściej popełniane podczas wiązania na plecach i… po prostu ich nie powtarzać.

  • Należy zwrócić uwagę na dobre dociągnięcie chusty w okolicach szyi dziecka tak, by nie było tam luzu.
  • Chusta nie powinna rolować się na karku dziecka – zbyt dużo materiału tam nagromadzonego może uciskać i zostawić czerwone odciśnięcie.
  • Chustę powinno się zawiązać tak, by nie wysuwała się spod pupy dziecka.
  • Dziecko nie powinno za głęboko wpadać pupą w chustę. Tkanina powinna być na tyle napięta, by maluch „siedział”, nie zaś było zawieszony za doły podkolanowe.
  • Warto zadbać też o to, by rozkrok dziecka nie był zbyt szeroki.