Wiązanie chusty – kieszonka

Chusta kieszonka dla noworodka to bardzo uniwersalne i proste wiązanie z przodu, od którego większość rodziców zaczyna chustonoszenie ze względu na łatwość stabilnego zawiązania i komfort. Mimo tego, że wiązanie ma kilka wad, może być z powodzeniem stosowane przez rodziców noworodków i niemowląt.

 

Dla kogo kieszonka? Kiedy można zacząć stosować takie wiązanie?

Kieszonka to rozwiązanie często wybierane wtedy, kiedy brak wiedzy i doświadczenia uniemożliwia wykonywanie innych wiązań. Polega ono na noszeniu dziecka z przodu, na piersi. Chusta kieszonka będzie dobra dla noworodka oraz wciąż bardzo małego dziecka, nie sprawdzi się dla większych i cięższych dzieci, których ciężar będzie stanowił zbyt duże obciążenia dla odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Nosidło rozkłada ciężar dziecka na barki i biodra, a przez to wymusza lekkie odchylenie do tyłu. Kieszonki można stosować od momentu urodzenia (o ile nie zostały wykryte żadne przeciwskazania) do około 3, 4 lub 5 miesiąca w zależności od wagi malucha.

 

Jakie błędy można popełnić?

Przede wszystkim nie należy nosić w kieszonce zbyt ciężkich dzieci – pozwoli to uniknąć przeciążenia kręgosłupa i wszelkich związanych z nim, bolesnych skutków. Niedoświadczeni rodzice często nie wiedzą, jak właściwie dociągnąć chustę i skarżą się na bóle w okolicach szyi. Najrozsądniejsze rozwiązanie tego problemu to po prostu skorzystanie z fachowych usług doradców. Ponad to zawsze należy zwrócić uwagę na dobre ułożenie dziecka, czyli:

  • dzieci nie mogą mieć zbyt szeroko rozstawionych nóżek,
  • dzieci nie mogą mieć pupy zbyt nisko – nie powinno się dopuścić do podwieszenia za doły podkolanowe,
  • dziecko ma być stabilizowane tylko jedną warstwą materiału, jako że ich zbędne nagromadzenie może powodować całkowicie niepotrzebne napięcie i sprawić, że chusta stanie się dla maleństwa niekomfortowa,
  • węzeł należy wykonać z tyłu, nie z przodu,
  • wiązanie nie będzie nadawało się na lato – za bardzo opatula rodzica.

 

Przykładowe wiązanie

Tu udowadniamy, że zawiązanie chusty kieszonki dla noworodka to bardzo prosta sprawa. Wystarczy wykonać kilkanaście łatwych kroków, by stworzyć komfortowe i bezpieczne nosidło przeznaczone dla noworodków, ale też i nieco starszych dzieci.

  1. Chustę należy chwycić pośrodku jej długości i rozciągnąć brzegi tuż przed sobą, a następnie poprowadzić tkaninę nad biustem do tyłu. Chodzi o to, by owinąć chustę wokół własnego ciała.
  2. Poły chusty znalazły się z tyłu – należy chwycić je jedną ręką, drugą natomiast poprowadzić pod tkaniną i chwycić krawędź materiału tak, by móc skrzyżować ze sobą obie części nosidła.
  3. Skrzyżowane części chusty należy poprowadzić przez ramiona do przodu. Jeżeli posiadasz chustę o krawędziach w dwóch różnych kolorach, to łatwo sprawdzisz, czy nie skręciła się ona wzdłuż w trakcie krzyżowania. O ile brzegi znajdujące się bliżej Twojej szyi są w tym samym kolorze, co brzeg fragmentu chusty tuż nad Twoimi piersiami, to chusta nie została skręcona i bez żadnych możesz obaw kontynuować wiązanie.
  4. Obie części chusty należy zmarszczyć w dłoniach.
  5. Teraz czas na stworzenie kieszonki. W tym celu należy lekko poluzować chustę z przodu, a jej brzeg delikatnie zrolować bądź zawinąć.
  6. Dziecko należy wsunąć delikatnie do kieszonki, która została utworzona, tak, by nóżki niemowlęcia wystawały na dole, a górna część chustki sięgała główki malucha. Warto odchylić się lekko do tyłu. Chusta powinna gładko, bez fałd rozpościerać się na plecach maleństwa.
  7. Przytrzymując dziecko znajdujące się w kieszonce, należy naciągnąć wewnętrzną krawędź chusty kawałek po kawałku do momentu, aż zostanie odpowiednio napięta i będzie w stanie utrzymać dziecko we właściwym ułożeniu. Dociąganie należy wykonać z obu stron.
  8. Naciągnięte końce chusty należy poprowadzić w stronę pleców między ciałem noszącego a nóżkami dziecka i zawiązać na supeł z tyłu, na wysokości talii.
  9. Gotowe! Teraz wystarczy zadbać o dobre ułożenie nóżek dziecka – niech pozostaną w niewielkim rozkroku na wysokości pępka niemowlęcia. Maluch znajduje się właściwie wysoko, jeśli rodzic jest w stanie dać mu buziaka w czółko.